piątek, 17 listopada 2017

Wojna z internetem


Wiele razy byłam pytana, czy to prawda, że w Turcji internet jest cenzurowany. I jak ja mam odpowiedzieć na to pytanie? Sami wiemy, że  w dzisiejszych czasach dostęp do internetu w naszej części świata traktowany jest niemal jak artykuł pierwszej potrzeby, a próby jego zatrzymania to jak próby zatykania palcem cieknącej tamy. Ale oczywiście można próbować ograniczać dostęp do pewnych treści- i tak właśnie dzieje się w Turcji.


Złośliwy obrazek sprzed kilku lat (źródło: internet)


Zacznijmy od tego, że według obowiązującego w Turcji prawa możliwe jest ograniczenie dostępu do stron internetowych, które uznane zostaną za "nieprzyzwoite", "dyskryminujące, "obraźliwe" lub "zagrażające bezpieczeństwu państwa".

piątek, 10 listopada 2017

Meczet cały w kafelkach


Kiedy pierwszy raz wybierałam się do Stambułu, wszyscy powtarzali mi, że obowiązkowym punktem do zwiedzenia jest tzw. Błękitny Meczet. Ponieważ jednak nieco sparzyłam się na równie mocno rekomendowanej świątyni Hagia Sophia (szczegóły TUTAJ), do pomysłu zwiedzania Błękitnego Meczetu także straciłam zapał. Dopiero podczas kolejnej wizyty w Stambule doszłam do wniosku, że nawet jeśli zabytek jest przereklamowany, to jednak powinnam wyrobić sobie zdanie na podstawie samodzielnej obserwacji. Czy warto było?


Błękitny Meczet na tle błękitnego nieba


Sultanahmet Camii, popularnie nazywany Błękitnym Meczetem, z zewnątrz wygląda imponująco. Sześć minaretów, ogromny dziedziniec i widoczna już z daleka kopuła musiały stanowić nie lada wyzwanie dla XVII-wiecznych budowniczych.

niedziela, 29 października 2017

94 lata Republiki, czyli Atatürk jest wszędzie


Dzisiaj mamy kolejne ciekawe święto z całego szeregu narodowych świąt obchodzonych w Turcji. Tym razem chodzi o Dzień Republiki (tur. Cumhuriyet Bayramı) i jest to święto o tyle nietypowe, że oficjalnie celebruje się je nie przez jeden dzień, a ..... półtorej doby. Serio, wszystko zaczyna się o godzinie 13:00 w dniu 28 października, a kończy wraz z zakończeniem doby 29 października. Z charakterystycznym dla Turków rozmachem odbywa się wiele publicznych zgromadzeń, pokazów i ceremonii, w tym ta najważniejsza, pod ankarskim mauzoleum Anıtkabir, w którym spoczywa Ojciec Turków.


Tegoroczny "żywy obraz" (źródło: internet)


Skąd akurat ta data, skoro jako święto narodowe obchodzonych jest również kilka innych dat- jak np. Narodowe Święto Suwerenności 23 kwietnia (więcej TUTAJ), Dzień Zwycięstwa 30 sierpnia (więcej TUTAJczy Dzień Pamięci Atatürka 19 maja (więcej TUTAJ)?

środa, 25 października 2017

Trzy zwierzęce symbole Ankary


43. odsłona akcji "W 80 blogów dookoła świata" to temat związany ze zwierzętami w kontekście nauki języków obcych. W oparciu o ten temat poznacie zatem sporo ciekawych słów ze świata przyrody, okraszonych informacjami z różnych krajów. Zapraszamy!








Ankara, turecka stolica nazywana kiedyś Angora (więcej TUTAJ), ma wiele rozpoznawalnych symboli. Osoby, budynki, miejsca historyczne... a także trzy niesamowite, piękne zwierzęta, których cechą wspólną są gęste białe futra. Panie, Panowie- przedstawiam Wam zwierzęce symbole Ankary!

poniedziałek, 23 października 2017

Konya - turkusowa wieża Mevlany



"Kimkolwiek jesteście, przybywajcie. Choćbyście byli czcicielami ognia, niewiernymi, poganami, przybywajcie. U nas nie znajdziecie rozpaczy. Wszyscy, którzy do nas przyjdą, będą serdecznie przyjęci."



Wiedziałam, że Konya była mi pisana! A powyższy cytat z poezji Rumiego tylko mnie w tym upewnił. Pewnego listopadowego poranka wybrałam się zatem na spotkanie z wymarzoną turkusową wieżą Mauzoleum Mevlany. Już sam dojazd do Konyi superszybkim pociągiem był wielką atrakcją (więcej TUTAJ), a dzień spędzony w tym mieście utwierdził mnie w przekonaniu, że tytułowe "Przybywajcie!" było skierowane właśnie do mnie.

Zapytacie pewnie, co to jest Mevlana i kim był Rumi? 

czwartek, 12 października 2017

Turecka muzyka klasyczna... pełna niespodzianek


Kiedy mowa jest o muzyce klasycznej, przychodzą nam na myśl poważne symfonie, walce, marsze, etiudy, sonaty, koncerty i tym podobne utwory muzyczne. Właśnie takie skojarzenia miałam, kiedy zaproszona zostałam na koncert tureckiej muzyki klasycznej (Klasik Türk müziği) odbywający się w Edirne. O ja naiwna! Wieczór okazał się... ekhm... nad wyraz specyficzny... 

Niepokój co do charakteru koncertu zrodził się we mnie w chwili, gdy zobaczyłam zestaw instrumentów przygotowanych na scenie. Stały tam różnej wielkości bębny, piszczałki i instrumenty strunowe zbliżone wyglądem do mandoliny lub dziwnej gitary. Nie bardzo to wyglądało na zestaw odpowiedni do grania symfonii! Wtedy też okazało się, że owszem, będzie to muzyka klasyczna, ale w rozumieniu tureckim- czyli klasyka dworów sułtanów Osmańskich. 


Koncert muzyki klasycznej na dworze osmańskim (źródło: internet)


Po pierwszym utworze stwierdziłam, że w sumie nie jest źle.

czwartek, 28 września 2017

Latanie po turecku


Możliwe, że tytuł dzisiejszego posta "Latanie po turecku" niektórym z Was skojarzy się z latającym dywanem, ale jednak nie o tym będę tym razem pisać. Mowa będzie o ulubionym sposobie podróżowania Turków, czyli o lataniu samolotem. Już wcześniej pisałam, że jest to  najpowszechniejszy sposób podróżowania w tym kraju i wystarczy spojrzeć na mapę Turcji, żeby zrozumieć dlaczego.


Główne lotniska zaznaczone są złotymi krążkami


Po prostu czasami nie ma innej opcji: dla przykładu trasa Edirne-Van to jakieś 1970 km, a Trabzon-Izmir to około 1420 km, zatem trzeba być bardzo zdesperowanym, aby taką podróż odbywać samochodem czy autobusem (o podróżach autobusowych przez Turcję poczytacie TUTAJ). Z kolei tak jak już wcześniej pisałam, podróż tureckim pociągiem bywa całkiem miła (więcej TUTAJ), ale siatka połączeń jest raczej mizerna, zatem w większość przypadków jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje droga powietrzna.

Najpopularniejsze posty na blogu